A gdzie jest Pan Buk?
środa, 21 listopada 2012 22:38
Jeśli chodzi o sprawy wiary, jako rodzina, mamy pewne braki. Naturalnie staramy się dzieciom tłumaczyć kim jest Pan Bóg, pokazujemy im Biblię w obrazkach i opowiadamy historię Jezusa, ale wychodzi nam to nieco po amatorsku. Wyjście do kościoła też jest dla dzieci wydarzeniem. Zeszłej soboty nadarzyła się okazja, gdyż chrzest miała Alicja a ja miałem być tatą chrzestnym.

Dzieci zachowywały się nadzwyczaj grzecznie. Przez caluśką mszę a potem jeszcze podczas chrztu nie wierciły się i nie dokazywały jak inne urwisy w naszej rodzinie. Za to miały kilka trudnych pytań.

W trakcie pierwszego czytania Olenka nagle zapytała:

- Mamo! A czemu ten pan tam wisi? –  pokazała paluszkiem ogromny krzyż i rzeźbę Chrystusa.

- Ciii…., nie krzycz Olenko  -  odpowiedziała Gosia. - To jest Jezus. Syn Pana Boga.

- Mamo, a kiedy przyjdzie Pan Buk? – wtrącił się Tytus.

- On już tu jest, to jest Jego domek – odpowiedziała Gosia.

- A jak wygląda?

- Hmm… , jak taki obłoczek.

Dzieci rozejrzały się uważnie dookoła.

- To gdzie jest? – nie dawał za wygraną Tytus.

Ludzie wokół nas nie wytrzymali i zaczęli chichotać. Nie było łatwo się skoncentrować.

- Wszędzie jest synku. Nie widać go, ale tu jest. I nas słyszy - odpowiedziała Gosia. Następnie pochyliła się nad Tytusem i dodała: -  I Możemy z nim porozmawiać. Pomódl się do niego o zdrówko i żebyś miał siłę ćwiczyć.

- Aha - odpowiedział. W jego oczach zabłysło zrozumienie.