Witajcie na stronie Klubu Przyjaciół Tytusa!

Jest to wyjątkowe miejsce, tak jak wyjątkowy jest chłopiec, który zainspirował nas do powołania klubu (nawet teraz, kiedy piszę te słowa Tytus tarza się po dywanie, dusi mechanicznego motyla i śmieje się w głos).

Zapraszamy Was do jego świata. Świata małych kroczków na krętej i kamienistej, ale pięknej drodze, której cel wciąż jest nieznany. Dzięki Wam możemy przemierzać ją wspólnie. Dołączcie do nas, wstąpcie do Klubu Przyjaciół Tytusa.

Aktualności
Karoliny dwie
sobota, 01 maja 2010 22:41

Odwiedziły mnie w zeszły piątek. I muszę przyznać, że od razu je polubiłem. Wystarczyło, że się uśmiechnąłem i one też się zaraz śmiały. Więc śmiałem się jeszcze więcej i jeszcze… i tak sobie siedzieliśmy i śmialiśmy się. Przez chwilę było naprawdę wesoło! Aż w końcu jedna wyjęła dyktafon, druga Nikona i zaczęło się...

Karoliny stanowią zgrany team. Obydwie studiują, z tym że jedna dziennikarstwo a druga fotografię. Chwilowo pasjonują się mną (murowana sodóweczka :). Efekt zdjęciowy można obejrzeć tutaj. Reportaż być może niebawem.

 
Lecimy z popisówą
niedziela, 28 marca 2010 20:30
Marzena i Tomek mają prawdziwego kota. Autentycznego sierściucha. Strasznie fajny. I ja jestem fajny. W trakcie konsumpcji banana, niespodziewanie przejąłem widelec i postanowiłem nakarmić swoją twarz. Mama tylko patrzyła kiedy poleje się krew. Za to tata gawędził sobie w najlepsze. Taki jest śmieszny... Że to niby nic takiego, że ja w domu tak codziennie: łokcie przy sobie, widelec, nóż i wcinam kotleta!

Podsumowując, imprezkę oceniam całkiem, całkiem. Krew się nie polała, kot nie dostał świra a Marzenka z Tomkiem okazali się bardzo w porzo - nie kazali oddawać za pranie dywanu :)
 
Czy ja gęś jestem?
niedziela, 07 marca 2010 18:12
Nie chce mi się jeść. Wam też nie zawsze się chce, tak? Nie wiem o co tyle hałasu. Tata kompletnie odjechał. Znów gada o jakiejś tubie. Niech się lepiej sam karmi przez rurkę.
 
Więcej artykułów…
Strona 12 z 13