Uczymy się Tytusa

Tak naprawdę szukałem zdjęcia do sekcji linków. Chciałem zbudować coś na dosłowności. Wymyśliłem, że będzie to jakaś intrygująca kompozycja lin i sznurów. Stąd zdjęciu znalazły się liny. Ale ten skarb wewnątrz gigantycznego zwoju był zupełnie "nieplanowany". I wiedziałem, że to zdjęcie, musi znaleźć się na stronie Tytusa, choć chwilowo nie miałem pomysłu gdzie.

Autor: Erik underbjerg. Szybko napisałem do Erika, z zapytaniem, czy miałby coś przeciwko, żebym wykorzystał zdjęcie na stronie Tytusa. Napisałem też, że dla mnie symbolizuje dziecko bardzo samotne, mające wiele problemów komunikacyjnych, wręcz uwięzione w swoich ograniczeniach. Erik odpisał prawie natychmiast: "To niesamowity zbieg okoliczności, że zdecydowałeś się właśnie na to zdjęcie, bo tak się składa, że chłopiec na zdjęciu, naprawdę jest niepełnosprawny i ma probelmy komunikacyjne". Serce zabiło mi szybciej.